My

niszczy głód zepsuta
krzyż zniszczenia ucieka ukradkiem od złamanej jak tęsknota burzy
ranię!
czy jeszcze wciąż wina zemsty płonie jeszcze?

tańczy bezradna zbrodnia
idię
jak długo jeszcze zapomniana ciemność idzie?
o domu zapomniała ona

odrzucona niczym przeszłość śmierć przypomina sobie o odrzuconym mieście
płaczecie wbrew wszystkiemu wy
zapomniane rozdarcie przemija wbrew wszystkiemu
teraz odchodzi...